Kategoria

Wiersze, strona 2


Dla żony
26 stycznia 2022, 17:48

 

„ Dla Sylwii”

 

Szary chodnik, ciemne chmury …

Nagle zjawiłaś się Ty

i krajobraz, który taki był ponury

w tęczowe zmieniłaś mi sny!

 

Każdego dnia u Twego boku

lepszym się staję!

W miłosnym amoku

w barwniejsze zabierasz mnie kraje!

 

Miesiąc za miesiącem

inne nim błysną … gasną,

a Ty jesteś słońcem,

gdy w Twym zapachu staram się zasnąć!

 

By o poranku w Twym oddechu

i w Twych objęciach się zbudzić,

aby się kochać – do utraty tchu.

Wiedzieć, że nic miłości nie ostudzi!

 

Po codziennym zaś znoju

do Twego przytulić się serca

i o ludzi naszego się modlić pokroju

by ich nie tykał zdrady innowierca!

 

Potem we wspólny zapadniemy sen,

niech miłość kwitnie, niech zginą smutki,

niechaj to trwa, aż nadejdzie ten …

sen, po którym nie będzie już pobudki!

 

 

 

 

 

 

Wiersz na sen
26 stycznia 2022, 17:11

 

COŚ NA SEN

 

Blasku księżyca nocy bezgwiezdnej,

nadziei cieniu wśród beznadziei,

szczęściu miłości, gdy wokół ogień świat cały pożera

niech Twe usta jędrne mowy użyją śpiewnej

i pociechy, której serce szuka i chce się zbolałe nią podzielić

racz dać choć drobinę. Gdy z każdej szpary smutek spoziera

i ludzkie jestestwo nicością w chwili staje się jednej

lecz uśmiech Twój i dłoni dotyk pośród ciemnych przeprowadzi kniei

by co złe uznać, że nie istnieje. Przytulić się i zacząć od zera.